Nasza “sroczka” Pani Ania, bardzo lubi świecidełka. Aby spełniać swe zachciankidorabia jako modelka. Młodzież twarz jej wciąż rysuje, Całe ciało lepi z gliny, a seniorka bardzo dzielnie pozuje długie godziny. I tak nasza elegantka, gdy już pieniądze uzbiera. Biegnie szybko na zakupy, szczególnie do jubilera!
W naszym Domu Pani Władzia zasłynęła niesłychanie. Gdy po kłótni z koleżanką, zamieniła swe mieszkanie. Torby szybko spakowała. Poszukała wolne łóżko. I zabrała to co miała, łącznie z kołdrą i poduszką. I choć Dom pół wieku stoi, nikt nie słyszał by staruszka, mając tak sędziwe lata (98) sama zamieniła łóżka.
Gdy świetlica ma zajęcia, trzeba pracą pokierować. Wnet biegnie Pani Irenka, która lubi dyrygować. Panie goni do roboty, sama dzielnie też pracuje. I na drutach kilometry swetrów dziennie produkuje. A gdy praca jej doskwiera, to sąsiadki w boczek trąca. I po zaparzeniu kawy siadają by grać w “tysiąca”.
Swój recital dla sąsiadek głośno prezentuje.
Gdy dziewiąta na zegarze zbliża się godzina. Do świetlicy wnet podąża seniorek rodzina. Wszystkie jak pszczółeczki od rana pracują. Wycinają, wyklejają dzieła produkują.